Wszystko za co kocham życie



"Dobrze spełniać to co ode mnie zależy, a dobrze znosić to, co ode mnie nie zależy – oto jest cała doskonałość
i źródło prawdziwego szczęścia na świecie."
- Maksymilian Kolbe



Nadszedł czas, żeby powiedzieć co myśli i jak się czuje kobieta, taka jak ja: zwykła, przeciętna bezdzietna panna po trzydziestce, bez sukcesów zawodowych i życiowych. Ale zakochana w Bogu
i Ojczyźnie.
Niepopularne poglądy przynoszą w życiu wiele niespodzianek. Można być szczęśliwą modląc się, czcząc pamięć Bohaterów i pragnąc spełnienia w Miłości. Postaram się nie narzekać, nie szukać winnych mojej sytuacji, bo przecież wystarczy rozejrzeć się dokoła i znaleźć przynajmniej 13 powodów do radości.

Po pierwsze: żyję. To jest radość, którą powinien nosić w sobie każdy znas, bo mamy ten przywilej, że się urodziliśmy. Tu nie ma nic do dodania.

Po drugie: mówię. Mało ważny powód? Ależ nie! Nie każdy może mówić, nie każdy może wyrażać słowami swoje uczucia. A ja mogę i robię to, bo mogę, potrafię i tego pragnę.

Po trzecie: słyszę. Słyszę i słucham w zasadzie. Mam dar słyszenia, czyli mój narząd słuchu jest w jak najlepszym porządku. No i słucham, bo lubię słuchać ludzi, którzy mają coś mądrego do powiedzenia.

Po czwarte: chodzę. Tak, mogę chodzić, mogę spacerować i poznawać ten piękny świat. Nie każdy może.

Po piąte: myślę. Zostałam obdarowana rozumem, jak każdy z nas i lubię go używać.

Po szóste: dziękuję. Dokładnie, dziękuję Bogu za każdą chwilę mojego życia, za każdą udrękę i każde doświadczenie. Potrafię podziękować, bo wiem od kogo pochodzi to, co mam i czego doświadczam.

Po siódme: zapominam. Nie chodzi tu o problemy z pamięcią (które podobno też sobie wmawiam), ale o zapominanie tego co złe. I nie mam tu na myśli naiwności, ale umiejętność wybaczania pewnych drobnych nieporozumień i sporów. Co nie oznacza, że zapominam wielkie krzywdy. O nich należy pamiętać, by nie stać się po raz kolejny ofiarą tego samego błędu.

Po ósme: świat jest piękny. Wokół mnie tyle jest piękna przyrody, tyle jest wspaniałych zabytków i jeszcze tyle przed nami! Jeśli nie zniszczymy tego świata.

Po dziewiąte: czytam. To wielkie szczęście umieć czytać a jeszcze większe - mieć dostęp do książek, które dają radość czytania. Co nie znaczy, że atysfakcjonują mnie proste lektury na błahe tematy, przeciwnie. Zdobywanie wiedzy nie zawsze jest łatwe a tylko książki, które dają wiedzę są czegoś warte.

Po dziesiąte: piszę. Lubię to, sprawia mi to przyjemność. To też nie jest łatwe. Czasami w bólach rodzi się bohater wymyślanej historii.

Po jedenaste: jestem kobietą. Nie feministką, nie kobietą, która pragnie zawładnąć mężczyznami. Jestm kobietą, która chce być kiedyś żoną, matką, babcią. Lubię gotować, opiekować się dziećmi, przytulać się, płakać i nie mam probelmu z powiedzeniem, że RÓŻNIĘ SIĘ OD MĘŻCZYZN. Dlaczego w dzisiejszych czasach mówienie prawdy stanowi aż tak duży problem?

Po dwunaste: mam Przyjaciół. Niewielu, ale prawdziwych.

Po trzynaste: kocham. Tak, spotkałam Miłość.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty